Instytut Pamięci Narodowej

Polskie Miesiące

Grudzień 1981

Kryptonim "Jodła" czyli internowania

dr Grzegorz Majchrzak, Biuro Badań Historycznych IPN

Internowanie oznaczało przymusowe osadzenie w ośrodkach odosobnienia (popularnie nazywanych internatami) osób uznanych za niebezpieczne (głównie z powodów politycznych) dla państwa. Odbywało się ono na podstawie decyzji administracyjnych (poza kontrolą sądową), formalnie podejmowanych przez komendantów wojewódzkich Milicji Obywatelskiej. De facto ich podstawą były dane zebrane przez Służbę Bezpieczeństwa. „Podstawą prawną” decyzji o internowaniu w pierwszych tygodniach, miesiącach stanu wojennego był dekret o ochronie bezpieczeństwa Państwa i porządku publicznego w czasie obowiązywania stanu wojennego z dnia 12 grudnia 1981 r. Problem w tym, że takiego dekretu nie było – zamiast niego uchwalono dekret o stanie wojennym. Decyzje te zawierały zazwyczaj standardowe sformułowanie, iż pozostawienie danej osoby na wolności „zagrażałoby bezpieczeństwu Państwa i porządkowi publicznemu”. Niekiedy resztą uzasadnienia tego „zagrożenia” brzmiały kuriozalnie. I tak np. w przypadku Adama Golika stwierdzano (12 grudnia), że, gdyby pozostał na wolności „organizowałby nielegalne zbiegowiska”

Adam Golik

Internowany Adam Golik, zobacz biogram


Rozprawa z opozycją

Internowania były pierwszymi represjami, zastosowanymi w związku z wprowadzeniem stanu wojennego przez władze PRL. W wielu przypadkach zatrzymania osób wytypowanych do internowania wyprzedzały jego formalne wprowadzenie – akcja, której nadano kryptonim „Jodła” zaplanowana była na północ, ale funkcjonariusze często „pukali” do drzwi działaczy opozycji już wcześniej, nawet przed 23.00. Nie ulega wątpliwości, że akcja internowania była najważniejszym fragmentem skomplikowanej operacji wprowadzania stanu wojennego. Od jej wyniku, czyli skutecznego zatrzymania przywódców opozycji (zwłaszcza NSZZ „Solidarność”), w znacznej mierze zależało jego powodzenie. Władze PRL obawiały się – wręcz panicznie – oporu społecznego, a w razie najgorszego dla nich rozwoju wydarzeń, skłonne były skorzystać z „bratniej pomocy” radzieckiej, o gwarancję której Wojciech Jaruzelski usilnie zabiegał do ostatniej wręcz chwili. Wbrew obawom autorów stanu wojennego, akcja internowań zakończyła się sukcesem – już w pierwszej jego dobie internowano – wg danych MSW – 3173 osoby (m.in. zdecydowaną większość członków Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, w tym będących jej członkami przewodniczących zarządów regionalnych związku – było to tym łatwiejsze, że w dniach 11-12 grudni 1981 r. obradowali oni w Gdańsku, i po obradach, które zakończyły się późno w nocy, nocowali w Trójmieście).

Anna Walentynowicz

Internowana Anna Walentynowicz, zobacz biogram


Internowani zostali nie tylko działacze (od szczebla krajowego, poprzez regionalny, aż po zakładowy) i doradcy NSZZ „Solidarność”, ale też osoby zaangażowane w działalność innych niezależnych organizacji społeczno-politycznych, zarówno tych działających legalnie w latach 1980-1981 (np. Niezależnego Zrzeszenia Studentów, NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”), jak i tych funkcjonujących nielegalnie przed Sierpniem 1980 r. (przede wszystkim Komitetu Obrony Robotników i Konfederacji Polski Niepodległej). Taki samo los spotkał także niektórych członków Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej – z jednej strony tych zaangażowanych w demokratyzację kraju i partii, działających w tzw. strukturach poziomych (zwanych „poziomkami”), a z drugiej niewielką, kilkudziesięcioosobową grupę byłych przywódców PZPR i państwa, na czele z byłym I sekretarzem Komitetu Centralnego PZPR (od grudnia 1970 r. do września 1980 r.) Edwardem Gierkiem. Internowano też kilkudziesięciu funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej, którzy w 1981 r. próbowali tworzyć Związek Zawodowy Funkcjonariuszy MO. Do „internatów” trafiali również (m.in. wiosną 1982 r.) również kryminaliści. Ostatnią – nietypową – grupą ich „pensjonariuszy” byli tajni współpracownicy SB, których zadaniem było inwigilowanie internowanych opozycjonistów.

Dane statystyczne

Do końca grudnia 1982 r., kiedy to zlikwidowano „ośrodki odosobnienia”, wydano – jak wynika z danych Ministerstwa Sprawiedliwości – łącznie 10 132 decyzje o internowaniu w stosunku do 9736 osób (w 396 przypadkach była to „recydywa”, zdarzały się osoby internowane nawet trzykrotnie). Wśród internowanych zdecydowaną większość stanowili mężczyźni – 8728 przypadków, przeważali pracownicy fizyczni (blisko 43%) oraz umysłowi (ponad 39%). W zdecydowanej większości byli to członkowie NSZZ „Solidarność” (ponad 80%). W szczytowym momencie, czyli w dniu 21 grudnia 1981 r., w „ośrodkach odosobnienia” przebywało 5128 internowanych. Potem ich liczba stopniowo malała – znaczną część internowanych, w tym wszystkie kobiety, zwolniono w lipcu i sierpniu 1982 r. Z drugiej strony trzeba przypomnieć, że również w kolejnych miesiącach znalazły się one wśród nowo internowanych. Najbardziej opornych trzymano w „izolacji” do grudnia 1982 r. – ostatnie 62 osoby zwolniono 23 grudnia 1981 r.

Andrzej Rozpłochowski

Internowany Andrzej Rozpłochowski, zobacz biogram


Metody i formy represji

Niekiedy internowano całe rodziny – najgłośniejszy przypadek to Grażyna, Jacek i Maciej Kuroniowie. Dodatkową szykaną, która zdarzała się w przypadku poddania tej formie represji obojga rodziców, było umieszczenie dzieci nie u najbliższej rodziny czy sąsiadów, ale w milicyjnej izbie dziecka. Samo internowanie miewało w zależności od okoliczności zróżnicowany przebieg – zdecydowanie bardziej brutalny w pierwszych godzinach stanu wojennego, i względniejszy w dniach kolejnych. Początkowo często zdarzało się, że – jak to opisywał w raporcie z pierwszego roku stanu wojennego Komitet Helsiński: „wybijano drzwi i wyciągano ludzi z łóżek […] nie pozwalano zabrać ze sobą niczego, niekiedy nawet ubrać się, wywlekano ludzi w bieliźnie na mróz […] Niekiedy, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach bito”. Zdarzało się też, że funkcjonariusze „zabawiali się” z zatrzymanymi stawiając ich pod ścianą w piwnicach komend czy na „żarty” mówiąc o wywiezieniu ich za wschodnią granicę.

Miejsca internowania

Na potrzeby „izolacji” działaczy opozycji – na podstawie wspólnego zarządzenia ministra sprawiedliwości i ministra spraw wewnętrznych – zdecydowano o utworzeniu (formalnie z dniem 13 grudnia 1981 r., de facto niektóre z nich pierwszych „pensjonariuszy” przyjmowały już 12 grudnia przed północą) 46 „ośrodków odosobnienia”. Miejsca te (przeważnie stosując zasadę „jak najdalej położone od ośrodków miejskich i dużych skupisk ludzkich”) wytypowała wcześniej SB. W kolejnych miesiącach stanu wojennego liczba „internatów” zmieniała się – jedne likwidowano (np. pod koniec stycznia 1982 r. w Warszawie na Olszynce Grochowskiej), inne zaś tworzono. Łącznie (według danych władz więziennych) internowanych przetrzymywano w 52 miejscach. Zestawienie to jest jednak niepełne, nie uwzględnia np. 5 miejsc, w których przetrzymywane były osoby, „które w poprzednim okresie zajmowały kierownicze stanowiska w PRL” – do tej grupy oprócz członków ekipy Edwarda Gierka zaliczono też przewodniczących NSZZ „Solidarność” Lecha Wałęsę i NSZZ RI „Solidarność” Jana Kułaja.

Mapa

Mapa miejsc internowania, zobacz mapę


Warunki internowania

Większość internowanych trafiła do wyznaczonych zakładów karnych (np. w Potulicach, Bydgoszczy-Fordonie), inni do aresztów śledczych (m.in. w Bytomiu czy Opolu), a część nawet (kobiety, intelektualiści) do przystosowanych do celów izolacji ośrodków wypoczynkowych (np. do wojskowego domu wczasowego w Jaworzu). Najgorsze warunki panowały w ośrodkach zlokalizowanych w aresztach śledczych, ze złą infrastrukturą, uszkodzonymi sanitariatami, brudnymi i zimnymi celami. Generalnie warunki – szczególnie w pierwszych dniach – były bardzo trudne. Z czasem ulegały poprawie, szczególnie, że „ośrodki odosobnienia” były w 1982 r. wizytowane przez delegacje Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że władze PRL w różny sposób potraktowały różne grupy internowanych. Do tych lepiej potraktowanych należała większość doradców „Solidarności” i prominentnych działaczy związkowych (nie wspominając o Wałęsie i Kułaju, którzy znaleźli się „pod opieką” Biura Ochrony Rządu, a nie – jak pozostali internowani – Służby Więziennej) oraz znanych intelektualistów, którzy z reguły podlegali złagodzonemu reżimowi, gorzej natomiast mniej znanych działaczy związku czy opozycji. Niekiedy złym warunkom towarzyszyła również brutalność funkcjonariuszy. Szczególnie złą sławą pod tym względem cieszyła się komenda Milicji Obywatelskiej przy ulicy Lompy w Katowicach. Jednak do najgłośniejszych pobić doszło w Wierzchowie Pomorskim (13 lutego 1982 r.), Iławie (25 marca) oraz Kwidzynie (14 sierpnia). Najbardziej znany jest ten ostatni przypadek. W wyniku interwencji Służby Więziennej (wspieranej przez Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej) obrażeń doznało 50 internowanych, w tym 9 trafiło do szpitala.

Kwidzyn

Akcja protestacyjna internowanych w ośrodku odosobnienia w Kwidzynie w dniu 14 sierpnia 1982 r., IPN Gd 103/3/10/174/6, zobacz więcej


Działalność niezależna

Z czasem działacze opozycji rozwinęli w „internatach” niezależną działalność. Powszechnym zjawiskiem było organizowanie obchodów kolejnych miesięcznic wprowadzenia stanu wojennego, nierzadkim głodówki protestacyjne. Internowani wydawali nawet własną prasę, zazwyczaj przepisywaną odręcznie na podstawie nasłuchu audycji zagranicznych (dzięki przemyconym do cel radioodbiornikom) lub informacji z zewnątrz, uzyskiwanych od wizytujących „ośrodki odosobnienia” księży czy odwiedzających internowanych członków rodzin. I tak np. w Warszawie – Białołęce „wychodziło” 6 lub 7 różnych tytułów, a pierwszy z nich („AS”) ukazał się już cztery dni po wprowadzeniu stanu wojennego. Prowadzone były też wykłady samokształceniowe (m.in. z zakresu historii), nauka języków obcych, a nawet kursy (oczywiście jedynie teoretyczne) prawa jazdy. Wytwarzano różne przedmioty, głównie o charakterze patriotycznym i religijnym. Powszechnym zjawiskiem było organizowanie własnej poczty obozowej. W Iławie funkcjonowało nawet – od 23 marca 1982 r. – radio dla internowanych (Radio InterNowa). W tym celu wykorzystywany był więzienny radiowęzeł. Po złagodzenie reżimu organizowano również zawody sportowe, np. w sierpniu 1982 r. olimpiadę w Warszawie-Białołęce.

"Reedukacja"

Internowani byli poddawani – z kiepskim skutkiem – „reedukacji”. Specjalne pogadanki organizowali z nimi lektorzy partyjni, np. pracownicy Wyższej Szkoły Nauk Społecznych. Z kolei funkcjonariusze SB przeprowadzali z nimi rozmowy operacyjne. Służyły one z jednej strony zdobywaniu informacji o funkcjonowaniu struktur niezależnych (głównie NSZZ „Solidarność”) przed 13 grudnia 1981 r. oraz wymuszeniu deklaracji lojalności (tzw. „lojalek”, które najczęściej zawierały zapisy o „zaprzestaniu wrogiej i szkodliwej działalności szkodliwej dla Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej” i „przestrzeganiu obowiązującego porządku prawnego”), a z drugiej – werbunkowi agentury. W tym ostatnim przypadku „najbardziej owocne” okazały się pierwsze dni po wprowadzeniu stanu wojennego i panująca wśród pozbawionych wolności atmosfera niepewności co do ich dalszych losów.

Strzebielinek

Grafika dot. ośrodka odosobnienia w Strzebielinku. Zbiór Sławomira Lenera, IPN: Sz 645/350, zobacz więcej


Wspracie ze strony Kościoła

Internowani zostali objęci opieką duszpasterską przez Kościół katolicki. Księża odprawiali (od wigilii Bożego Narodzenia 1981 r.) msze święte w „ośrodkach odosobnienia”, spowiadali internowanych i dostarczali im informacji z zewnątrz (w tym od osób najbliższych), a także przemycali na zewnątrz grypsy. Niezwykle istotną rolę w tym zakresie odegrał Prymasowski Komitet Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i Ich Rodzinom (zwany też Prymasowskim Komitetem Pomocy Internowanym lub Komitetem na Piwnej) działający od 14 grudnia 1981 r. Oprócz wsparcia duchowego udzielał on też internowanym i ich rodzinom wsparcia duchowego, przygotowywał też listy osób pozbawionych wolności.

Wrogowie publiczni

Na koniec trzeba przypomnieć, że uchylenie decyzji o internowaniu nie zawsze oznaczało wyjście na wolność – w przypadku 424 osób miało ono bowiem miejsce ze względu na ich tymczasowe aresztowanie. Ponadto kolejnych 116 spośród zwolnionych z „ośrodków odosobnienia” zostało następnie tymczasowo aresztowanych ze względu „na podjęcie działalności sprzecznej z prawem [stanu wojennego]”. Ponadto grupa internowanych – znana jako „jedenastka” – członkowie Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” (Andrzej Gwiazda, Seweryn Jaworski, Marian Jurczyk, Karol Modzelewski, Grzegorz Palka, Andrzej Rozpłochowski, Jan Rulewski) oraz działacze Komitetu Obrony Robotników (Jacek Kuroń, Adam Michnik, Zbigniew Romaszewski i Henryk Wujec) – nie wyszła na wolność, lecz trafiła do więzień. Miało to związek z ich planowanym procesem: mimo abolicji za czyny przed 13 grudnia 1981 r. zamierzano postawić ich przed sądem za rzekomą próbę obalenia ustroju państwa przemocą.

Elektroniczny inwentarz archiwalny akt spraw karnych z okresu stanu wojennego

Elektroniczny inwentarz archiwalny akt spraw karnych z okresu stanu wojennego, zobacz więcej


Internowanie nie było oczywiście jedyną formą represji – działaczy opozycji również aresztowano czy wyrzucano z pracy – lecz, jak stwierdzono potem w jednym z dokumentów MSW, w stanie wojennym została ona „po raz pierwszy zastosowana […] jako forma walki z przeciwnikiem i to na tak masową skalę”.

Słownik ważniejszych terminów

Dekret o stanie wojennym to dokument, na podstawie którego formalnie został wprowadzony stan wojenny w Polsce. Jest datowany na 12 grudnia 1981 r., jednakże faktycznie został przegłosowany przez członków Rady Państwa (wyrwanych w nocy z łóżek i obradujących w otoczeniu wyższych wojskowych, nie będących oczywiście jej członkami) następnego dnia (posiedzenie Rady Państwa rozpoczęło się około godz. 1.00, a zakończyło około godz. 3.00 13 grudnia). Został przyjęty przy jednym głosie sprzeciwu (Ryszard Bender) i jednym wstrzymującym się (prof. Jan Szczepański). Wersja przyjęta 13 grudnia 1981 r. przez Radę Państwa nigdy nie została opublikowana w „Dzienniku Ustaw”. Prace nad dekretem i pozostałym ustawodawstwem stanu wojennego trwały (w Urzędzie Rady Ministrów) do 16 grudnia. Zgodnie z poleceniem Wojciecha Jaruzelskiego „Dziennik Ustaw”, w którym opublikowano dekret o stanie wojennym oraz pozostałe dekrety antydatowano na 14 grudnia.

Internowanie oznaczało przymusowe osadzenie w ośrodku odosobnienia osób uznanych za niebezpieczne dla państwa, głównie z powodów politycznych. Odbywało się na podstawie decyzji administracyjnych (nie podlegających kontroli sądowej) komendantów wojewódzkich Milicji Obywatelskiej. Na potrzeby całej operacji utworzono z dniem 13 grudnia 1981 r. specjalne obozy (zwane potocznie internatami). Te najdłużej działające funkcjonowały do 23 grudnia 1982 r.

Represje stanu wojennego to nie tylko internowania, ale również aresztowania i skazania działaczy opozycji (przez sądy i kolegia ds. wykroczeń), weryfikacja czyli czystki kadrowe w wielu środowiskach (największy zakres miały one w środowisku dziennikarskim) czy specjalne „przeszkolenia wojskowe” dla opozycjonistów uznanych za ekstremistów. Represyjną rolę (w ocenie Komitetu Helsińskiego) pełniła również po 13 grudnia 1981 r. propaganda. W stanie wojennym Służba Bezpieczeństwa rozwinęła też (prowadzone wcześniej) działania specjalne, polegające na nękaniu działaczy opozycji i osób z nimi związanych. Wzrosła również brutalność milicji i SB, funkcjonariuszom resortu władze PRL zapewniły niemalże całkowitą bezkarność, co z kolei powodowało liczne pobicia, a nawet zabójstwa.


Stan wojenny w prawodawstwie PRL przewidywany był na czas wojny albo zagrożenia wewnętrznego. Został formalnie wprowadzony z dniem 13 grudnia 1981 r., a zniesiony 22 lipca 1983 r. (z dniem 31 grudnia 1982 r. został zawieszony). De facto jednak wiele jego regulacji prawnych obowiązywało nadal w kolejnych latach. Stan wojenny został wprowadzony z naruszeniem obowiązującego na początku lat 80. w PRL prawa – w jego myśl Rada Państwa nie miała prawa wydawać dekretów w trakcie trwającej kadencji Sejmu PRL. Notabene pierwsze działania w ramach operacji jego wprowadzenia zostały podjęte jeszcze na kilka godzin przed formalnym uchwaleniem stanu wojennego przez Radę Państwa.

Pliki do pobrania

Opcje strony