Ośrodek Odosobnienia Lubliniec-Kokotek
Obóz odosobnienia w Lublińcu-Kokotku został założony na podstawie Dekretu o stanie wojennym (art. 41 ust. 1), jako miejsce przetrzymywania członków opozycji antykomunistycznej.
Ośrodek zorganizowano – w przeciwieństwie do większości obozów internowania – w Ośrodku Wypoczynkowo-Sportowym „Silesiana” Bytomskiego Przedsiębiorstwa Budowy Szybów, znajdującym się nad jeziorem Posmyk w Kokotku k. Lublińca na Górnym Śląsku (w ówczesnym województwie częstochowskim). Obóz funkcjonował od 18 lutego 1982 r. do kwietnia 1982 r.
Ośrodek internowania położony był w lesie ok. 3 km na południe od Lublińca, woj. częstochowskie. Składał się on z dwóch budynków usytuowanych na terenie o pow. 4 tys. m2, otoczonych płotem z drutu o wysokości 2 metrów. Działalność swą rozpoczął w dn. 18 lutego 1982 r.
W początkowym okresie ochronę zewnętrzną nad obozem sprawował pododdział ZOMO w Katowicach, później pododdział Górnośląskiej Brygady WOP w Gliwicach. Ośrodek ochraniało osiem stałych posterunków zewnętrznych ruchomych.
Komendantem ośrodka był zastępca Naczelnika ZK w Tarnowskich Górach kpt Wincenty Wieczorek. Z ramienia SB w KWMO Katowice „wychowawcą” internowanych był mjr Marian Okrutny.
W ośrodku przebywali internowani działacze „Solidarności” z Regionu Śląsko-Dąbrowskiego, przywiezieni z Ośrodków w Jastrzębiu-Szerokiej, Zabrzu-Zaborzu, Strzelcach Opolskich (m. in. Wacław Mauberg, Zygfryd Kuberski, Benedykt Samulski, Jerzy Jarzynka); przez cały okres istnienia ośrodka znalazło się tam łącznie ok. 300 osób.
Warunki w ośrodku w Lublińcu-Kokotku różniły się znacząco na korzyść od tych, które panowały w innych ośrodkach internowania, organizowanych w więzieniach i aresztach. Było to ewidentnie wynikiem decyzji, by utworzyć miejsce, w którym internowanych miano nakłonić do współdziałania z władzami.
Internowanych zakwaterowano w budynku hotelowym ośrodka w pokojach przeważnie dwuosobowych (o wymiarach 5x4x3 m), o bardzo wysokim standardzie, z dużymi balkonami. W każdym pokoju znajdowało się wydzielone pomieszczenie sanitarne z WC oraz wanną i umywalką z ciepłą woda (przez całą dobę). Pokoje nie były zamykane, internowani mieli pełną swobodę poruszania się w ramach swojej kondygnacji.
Internowani spożywali trzy posiłki dziennie w jadalni obok kuchni. Każdy z internowanych mógł mieć w dyspozycji pieniądze na koncie depozytowym, dwa razy w miesiącu miał możliwość zakupu artykułów żywnościowych, tytoniowych i przemysłowych (do sumy 840 zł) oraz otrzymywania paczek żywnościowych od rodzin, nie przekraczających 3 kg, w ramach pomocy charytatywnej (w lutym i kwietniu 1982 r. otrzymali oni paczki higieniczne, żywnościowe, lekarstwa: m.in. od ZG PCK, Prymasowskiego Komitetu Pomocy dla Internowanych)
Internowani byli wyposażani przez administrację ośrodka w środki czystości i bieliznę. Na terenie ośrodka znajdowało się ambulatorium z trzema gabinetami; pielęgniarskim, lekarskim i stomatologicznym (w trakcie organizacji); dostęp do lekarza był możliwy każdego dnia; chorych leczono również w szpitalu cywilnym w Lublińcu oraz szpitalu więziennym w Bytomiu.
Do dyspozycji internowanych oddano pomieszczenie klubowe (świetlicę), korzystano tam z gry w tenisa stołowego a w porze wieczornej (w godzinach kolacji) z radia i telewizora. Mogli swobodnie korzystać z biblioteki, otrzymywali codziennie prasę (początkowo jeden dziennik oficjalny), mieli możliwość wypożyczania gier takich jak: szachy, warcaby domino.
Internowani nie zmuszano do żadnych prac prócz sprzątania i utrzymywania w czystości pomieszczeń, głównie swoich pokoi. Mieli możliwość wychodzenia na godzinne spacery w czterech grupach (na odcinku długości 60 m), później w miejsce spacerów wprowadzono trzygodzinny pobyt na świeżym powietrzu, w ramach którego można było np. grać w siatkówkę, w kręgle, uprawiać biegi. Tymczasowo aresztowani po ocenzurowaniu mogli codziennie wysyłać i otrzymywać nieograniczoną ilość korespondencji, odwiedziny (najbliższa rodzina internowanego) mogły odbywać się początkowo raz w miesiącu (przez godzinę), później w każdą niedzielę w godz. 9-16.
Internowani mogli bez problemu gromadzić się na mszy św., odprawianej w każdą niedzielę i święta przez miejscowych księży w jadalni na terenie ośrodka. Ośrodek wizytowali dostojnicy kościelni – biskupi: 25 marca 1982 r. bp Bednorz (prowadził rozmowy z internowanymi), 11 kwietnia 1982 r. - bp Domin odprawił mszę św. wielkanocną.
Od chwili utworzenia ośrodka nie odnotowano drastycznych przypadków naruszenia dyscypliny czy zakłócenia spokoju przez internowanych (tzn. protestów bądź głodówek, wgl. prób ucieczki czy demonstracji).
W ośrodku odbywały się liczne kontrole, m.in. komisyjna kontrola zespołu CZZK w Katowicach 14-15 kwietnia 1982 r., ośrodek wizytował Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża 23-24 lutego 1982 r.; oraz 21-22 kwietnia 1982 r.; delegaci mogli rozmawiać z internowanymi w wybranym miejscu i czasie, przekazali im 90 paczek zawierających środki higieny; za zagadnienia wymagające działania władz delegaci uznali m.in. zwolnienie z internowania pewnych osób ze względów humanitarnych, zdrowotnych i rodzinnych.
Po wyjeździe pracowników Czerwonego Krzyża w lutym 1982 r., grupa wyselekcjonowanych internowanych, rokujących nadzieję na „resocjalizację”, została w dniu 9 marca 1982 r. zwolniona do domu. Zwolnienie miało charakter propagandowy – jego przebieg został nagrany i wyemitowany przez telewizję: utrwalono, jak w obecności wojewódzkiego komendanta MO w Katowicach, płk. Jerzego Gruby, zwalniani internowani kajali się za działalność w „Solidarności” i obiecywali poprawę. Internowani, którzy prowadzili rozmowy z delegatami MKCK, bądź zostali przyłapani na słuchaniu radia „Wolna Europa” na świetlicy ośrodka, zostali poprzedniego dnia, tj. 8 marca 1982 r., wywiezieni do ośrodka odosobnienia w więzieniu w Jastrzębiu-Zdroju – Szerokiej (por.) (najwyraźniej po to, by nie zakłócili inscenizowanego zwolnienia wybranych internowanych w dniu następnym). Ośrodek funkcjonował jeszcze przez ponad miesiąc – w kwietniu 1982 r. miały w nim miejsce kolejna kontrola MKCK oraz kontrola CZZK w Katowicach. Kontrolujący ośrodek z MKCK stwierdzili, że wśród pozostałych tam internowanych wielu cierpi na stany lękowe, jest niepewnych przyszłości, niektórym z nich dalszy pobyt w odosobnieniu może zagrażać ich zdrowiu i życiu. Dlatego wnoszono o jak najszybsze zwolnienie ich z tego miejsca. W połowie kwietnia 1982 r. znaczacą liczbę internowanych w Kokotku przeniesiono do ośrodka odosobnienia w Zabrzu (por.). Ostatecznie ośrodek zlikwidowano 29 kwietnia 1982 r., tego dnia też zwolniono ostatnich przebywających tam internowanych.
Opracowanie: Archiwum IPN
Literatura/Źródła:
AIPN 29/164, AIPN 529/6, AIPN 529/7, AIPN 529/24, AIPN 529/29, AIPN 529/30, AIPN 1098/9, t. 182, AIPN 1585/15232, AIPN 1585/15236; AIPN Ka, 38/8, AIPN Ka, 38/10.
„Obóz internowania w Kokotku”, silesia.edu.pl, https://silesia.edu.pl/index.php/Ob%C3%B3z_internowania_w_Kokotku [dostęp: 2020-11-26];
Ryszard Socha, „Co się dziś dzieje w dawnych ośrodkach internowania”, Polityka 13 grudnia 2011, https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1522231,1,co-sie-dzis-dzieje-w-dawnych-osrodkach-internowania.read [dostęp: 2020-11-17].
„Obóz internowania Kokotek. Relacja p. Wacława Mauberga”, profil Internowani.pl na Facebook, https://www.facebook.com/766966583314215/posts/853068131370726/ [dostęp: 2020-11-26].